Bo jeśli potem ma być już tylko gorzej...
Jeśli mają nas spotkać same problemy...
Jeśli naprawdę nasze życie skazane jest na porażkę?
Jeśli wszystko co wpajają nam do naszych młodych głów jest prawdą...
To ja nie chce..
Nie chce by było jakieś potem...
Dlaczego wiec nikt z tych, którzy nazywają siebie "doświadczonych życiem
Nie potrafi mnie okłamać?
Dlaczego żaden z nich nie doda mi otuchy?
Żaden nie powie bym nie spisywał swojego życia na starty już na starcie?
Dlaczego żaden z nich nie wierzy w szczęście?
Czy wiec naprawdę go nie ma?
Nie istnieje?
Czy naprawdę możliwe jest że ten świat jest aż tak zły?
Skoro tak... Skoro macie racje...
To dlaczego wciąż dziwicie się mojemu lenistwu?
Bo skoro to co mówicie jest prawda...
To cóz dziwnego w tym że nie chce? nie potrafię?
Jak mogę coś robić skoro i tak niczego nie mogę mieć?
Dlaczego wiec tylko ci potrafią grać szczęśliwe nuty?
Którzy już za młodu wyrzekli się słów "doświadczonych życiem"
W których nie wszczepiano zła naszego świata?
Bo tylko Oni..
Tylko oni, Mają możliwość myślenia samych za siebie
Potrafili wciąż wierzyć w szczęście...
Wszystkie wasze słowa zaczynają do mnie trafiać
Uderzają we mnie z wzmożoną siłą...
Tak bardzo chciałbym poczuć wenę... Pisać...
Nie potrafię...
Jedynie jakoś w tobie jeszcze zawiera się część mojego szczęścia...
;*
Jutro skzoła... Tak, możecie dopierdolić mnie bardziej...
"Nikt nie umiera bez utraty dziewictwa... życie pierdoli nas wszystkich"
"Przez całe moje życie nie wierzyłem w większość rzeczy, które wyczytywałem w podręcznikach od historii i w to, czego uczyli mnie w szkole. Teraz do mnie dotarło, że nie mam prawa, by osądzać kogoś na podstawie tego, co o nim czytałem. Nie mam prawa do osądzania czegokolwiek. Oto lekcja którą otrzymałem."
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz