wtorek, 30 marca 2010

Ta, mógłbym napisać wiersz
Choć i opowiadanie złym nie jest...
Myślę ze nawet mógłbym się wyżalić na swój los.
Jeśli zaś napisze o szczęściu...
Ale! Mogę nie pisać nić...

Cokolwiek napisze to i tak nie będzie miało znaczenia... I tak nie będzie szczere, prawdziwe... taki jak i ja nie jestem szczery wobec siebie samego....
Czy chce?
Pragnę?
Nie chce?
odrzucam?
pożądam?
A skąd to kurwa mogę wiedzieć?
Mój umysł spierdolił nieco sprawę, pokłócił się z sercem i teraz nie mogą dojść do porozumienia, rzucając mną to w lewo to prawo... Tylko zwierzęcy instynkt opierdolił sprawę i poszedł eis jebać... Mam w sobie coś inteligentnego :D

Nieważne coś się stanie, coś się dzieje... ale czy to będzie miało jakieś znaczenie, nowy sens?
Nie wiem... Ale ogień chociaż zajebisty

Brak komentarzy:

Archiwum bloga