czwartek, 11 grudnia 2008

Przegrana

Kiedyś grałem z pewnym gościem... Robił rzeczy po prostu idiotyczne...Bez sęsowne chyba tylko po to żeby przegrać...
Zapytałem Co robi? Dlaczego tak gra?
Pamiętam dokładnie do dziś jego słowa:
"Bo od ciągłego przegrywania już nie mam siły na wygrywanie"
Wtedy nie wiedziałem o co mu chodzi... Nie potrafiłem zrozumieć tych słów...
Ale teraz od czasu kiedy mi się nic nie udaje nic mi nie wychodzi zaczynam coraz bardziej go rozumieć... Sam już często siedzę przy tych durnowatych gierkach i już nawet nie chce wygrać wogole mi niezalerzy... Nie mam do tego siły...
Tak samo dzieje się w całym zasranym życiu...
Nic niewychodzi wszystko się piepszy...Już nie mam nadzieju na poprawe czegokolwiek...
Juz nawet nie chce zeby sie cos zmieniało juz nie mam na to sił nie mam sil na zmiany...
Zaczynam sie coraz bardziej pograżać w mojej nie wiem czy to juz mozna nazwac depresja czy jeszcze nie... Mam nadzieje ze poradze sobie sam...
Moze wrozki maja racje i nowy rok bedzie lepszy... mam taka szczera nadzieja

1 komentarz:

Justyna Jesse L. pisze...

A najgorsze jest to, gdy Ty się starasz... a to nie przynosi żadnych efektów. Bo gdy olewasz sprawę, wiesz, że nie miałeś nic do stracenia...
Trzeba zagryźć zęby i spróbować jeszcze raz.

,,Nikt nie mówił, że będzie łatwo''.
Ale dlaczego do cholery, wszystko idzie w przeciwnym kierunku?

Archiwum bloga